Pożegnaliśmy Panią Profesor Bożenę Popowską

Z ogromnym smutkiem i głębokim żalem przyjąłem wiadomość o śmierci Pani Prof. dr hab. Bożeny Popowskiej. Pani Profesor odeszła dnia 22 lipca 2026 roku.

Miałem zaszczyt być uczniem Pani Profesor, najpierw jako student, później seminarzysta, wreszcie doktorant. Przez kolejne kilkanaście lat Pani Profesor Bożena Popowska była moją Szefową, kierowała Katedrą Publicznego Prawa Gospodarczego na Wydziale Prawa i Administracji UAM.

Śmierć Pani Profesor przywołuje myśli, które jak sądzę towarzyszą wielu osobom, dla których Profesor Bożena Popowska była Nauczycielem, Mentorem, Opiekunem Naukowym, Recenzentem, Promotorem, czy choćby tylko Wykładowcą i Egzaminatorem. Mógłbym napisać tutaj długie akapity o tym, jak dużo zawdzięczam Pani Profesor i jak była dla mnie ważna, ale wówczas zbyt wiele pisałbym o sobie, a chciałbym raczej wyrazić kilka słów o Niej.

Była Pani Profesor osobą niezwykle pracowitą, była prawdziwym Tytanem pracy, zarówno jako Naukowiec, jako Nauczyciel akademicki, a także jako Sędzia, najpierw Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu, a później Naczelnego Sądu Administracyjnego. Oddawała się pracy bez reszty, poświęcając jej ogromne pokłady sił oraz energii. Przywiązywała wyjątkową wagę do jakości efektów i wyników. Tej wysokiej jakości wymagała od nas. Niekiedy oznaczało konieczność uwzględniania, zdawałoby się niekończących się uwag i poprawek, które Pani Profesor skrupulatnie nanosiła na przesyłanych jej przez nas tekstach. Przede wszystkim wymagała jednak tej wysokiej jakości sama od siebie. Była osobą ambitną i zaangażowaną w to co robiła, która sama sobie zawieszała poprzeczkę bardzo wysoko.

Miała również Pani Profesor umiejętność dostrzegania talentów w innych ludziach oraz inspirowania ich, by talenty te rozwijali. Jako nasza Szefowa, skutecznie motywowała nas do działania, ale jednocześnie zapewniała nam znaczną sferę samodzielności, dawała nam przestrzeń i uwzględniała indywidualność każdej i każdego z nas, pracowników kierowanej przez Nią Katedry.

Wreszcie, a raczej przede wszystkim, Pani Profesor była wspaniałym, ciepłym, otwartym i serdecznym człowiekiem. Jej pogoda ducha udzielała się nam wszystkim, promieniowała na nas, a relacje które Pani Profesor z nami budowała oparte były na szczerej przyjaźni i na głębokim zaufaniu. Odejście Pani Profesor jest dla nas, w tym osobiście dla mnie, ogromną stratą. Rodzinie i Bliskim składam wyrazy głębokiego współczucia.